Spóźnił ci się pociąg? Nie przyjechał wcale? PKP dokłada wszelkich starań, by pociągi jeździły planowo, ale niestety takie sytuacje zdarzają się niemal codziennie. Sprawdź, kiedy możesz domagać się zwrotu kosztów biletu lub rekompensaty za niedogodności, które Cię spotkały.

Autor: Dominika Sobieraj
Dodano: 31.01.2018
Udostępnij:

Przewoźnik kolejowy PKP Intercity S.A. obsługuje kolejowe dalekobieżne przewozy pasażerskie trzech rodzajów:

– pośpieszne (Twoje Linie Kolejowe oraz InterCity),
– ekspresowe (Express InterCity),
– ekspresowe (Express InterCity Premium – Pendolino).

Proces reklamacji jest wspólny dla wszystkich typów przewozów PKP Intercity. Urząd Transportu Kolejowego zaznacza, że ubiegać się o odszkodowanie można w każdym przypadku, gdy usługa przewozu jest świadczona w inny sposób, niż wynika to z umowy przewozu.

CO MOŻNA REKLAMOWAĆ?

1. Opóźnienie pociągu

Jeżeli pociąg jest opóźniony, ale podróżny zostanie przetransportowany (tymże pociągiem lub transportem zastępczym) do miejsca wskazanego w umowie przewozu (na bilecie) może ubiegać się o:

– w przypadku opóźnienia 60 minut lub więcej – rekompensatę w wysokości zwrotu 25% ceny biletu,
– w przypadku opóźnienia 120 minut lub więcej – rekompensatę w wysokości zwrotu 50% ceny biletu.

Jeżeli opóźnienie pociągu nie przekroczy 60 minut, podróżnemu nie przysługuje prawo do ubiegania się o jakikolwiek zwrot kosztów.

Przewoźnik musi wypłacić odszkodowanie nawet wtedy, gdy opóźnienie wynika z przyczyn niezależnych (np.: wtargnięcia człowieka na tory lub zderzenia z pojazdem). W takich przypadkach przewoźnik nie ma jednak obowiązku zwrotu innych kosztów powiązanych z opóźnieniem dojazdu – zwrotu za niewykorzystany bilet lotniczy, który nam przepadł, czy zwrotu za bilety na jakiekolwiek wydarzenie, na które z powodu spóźnienia nie zostaliśmy wpuszczeni.

Co ważne – kwota zostanie wypłacona tylko wtedy, gdy przekroczy równowartość 4 euro (według aktualnego kursu). Jeżeli zatem kupimy bilet za 60 zł, a opóźnienie pociągu nie przekroczy 2 godzin, nie otrzymamy rekompensaty nawet w wysokości 25% ceny, dlatego że wyniesie ona mniej niż 4 euro (przy założeniu, że 1 euro=4 zł).

2. Klasa pociągu niezgodna z biletem

Jeżeli pasażer kupi bilet na pociąg Express InterCity Premium spodziewa się przejazdu nowoczesnym składem Pendolino. Spółka eksploatuje jednak jedynie 16 tego typu pojazdów, a nierzadko zdarza się, że któryś z pociągów musi zostać naprawiony. W takich sytuacjach pasażerowie z biletem na Pendolino zmuszeni są wsiąść do składów niższej klasy – zazwyczaj pociągów pośpiesznych.

W takiej sytuacji pasażerowi również przysługuje prawo do rekompensaty. Marta Ziemska z biura prasowego PKP Intercity tak tłumaczy przykładową sytuację: „Pasażerowie mogą liczyć na zwrot różnicy w cenie biletów normalnych między składem Express InterCity Premium a Express InterCity. Podstawą do uznania reklamacji jest zachowanie biletu. Warto zaznaczyć, że każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie”.

3. Braki w pociągu

Przewoźnik jest zobowiązany do przestrzegania wszystkiego, co wynika z regulaminu przewozu. Pasażer, który kupuje bilet na dany przejazd, może spodziewać się (w zależności od rodzaju pociągu):

– klimatyzacji,
– gniazdek z prądem,
– dostępu do toalet,
– miejsca do przewozu rowerów i nart,
– wagonu restauracyjnego,
– przedziałów dla matek z dziećmi.

Brak któregokolwiek z tych elementów (jeżeli uwzględnione są one na zakupionym bilecie lub opisie składu pociągu) jest powodem do ubiegania się o rekompensatę. Takie sytuacje nie są uregulowane konkretnymi przepisami, ale nie oznacza to, że nie warto próbować – jeżeli przewoźnik nie wywiązuje się ze swoich zadań można złożyć reklamację i przedstawić w niej swoje oczekiwania wobec przewoźnika.

Przedstawiciel UTK tłumaczy: „W pociągach, które – zgodnie z rozkładem jazdy – prowadzą wagon gastronomiczny, przy braku takiego wagonu, spółka PKP Intercity zwykle przyznaje bon o wartości 25% ceny reklamowanego biletu. Na bon można liczyć także, jeśli okaże się, że w pociągu nie ma fotela wskazanego na rezerwacji (takie sytuacje bywają spowodowane awaryjnym podstawieniem wagonu zastępczego, innego typu). Pełny zwrot należności za bilet (bez potrącenia odstępnego) przysługuje wówczas, gdy przez niezgodność usługi z umową zrezygnujemy z przejazdu.”

4. Szkody na osobie

Przewoźnik jest też odpowiedzialny za dokonanie szkody na osobie (śmierć lub zranienie) wynikłe podczas przewozu. Reklamacji można dokonać w ciągu 12 miesięcy od momentu dowiedzenia się o stracie albo szkodzie.

PROCES REKLAMACJI

Wniosek reklamacyjny składa się w formie pisemnej.

1. Na górze strony wpisujemy datę sporządzenia wniosku.
2. W miejscu adresata podajemy pełną nazwę i adres przewoźnika.

3. W miejscu nadawcy podajemy swoje imię i nazwisko (nazwę) oraz adreszamieszkania (siedziby).
4. Wpisujemy przedmiot roszczenia wraz z uzasadnieniem.
5. Proponujemy kwotę roszczenia (oddzielnie dla każdego dołączonego do wniosku dokumentu przewozu – biletu).
6. Wykaz załączonych dokumentów.
7. Podpis osoby składającej reklamację.

Do wniosku załączamy:

1. Oryginały dokumentów dotyczących zawarcia umowy przewozu (oryginalny bilet za przejazd).
2. Kopie dokumentów związanych z rodzajem i wysokością roszczenia – w tym dokumenty, które poświadczają uprawnienia do ulgowych albo bezpłatnych przejazdów.
3. W przypadku biletów kupionych przez internet – numer transakcji e-IC.

WYPŁATA REKOMPENSATY

Podstawą do obliczenia należnej kwoty do zwrotu jest kwota, którą podróżny zapłacił za przejazd, którego reklamacja dotyczy. Przewoźnik może dokonać zwrotu kosztu na dwa sposoby:

– w formie pieniężnej (przelewem lub w gotówce),
– w formie bonów lub voucherów na wskazane usługi PKP Intercity.

Wypłata pieniężna może być dokonana tylko wtedy, gdy jej kwota przekracza równowartość 4 euro w złotych (według aktualnego kursu).

Komentarze (9)

Jakos swiadczonych uslu jest gorsza niz w latach 80 i 90…. masakra to powinien orzewozjik doplacac ze ktos w ogole wsiada do tego wynalazku…. wstyd…. katowice koszalin dzis opoznienia…. balagana ludzie pracujacy w tym czyms intercity to jakies nieporozumienie….

Kupiem bilet z Warszawy Centralnej do stacji Modlin,w pociagu PKP Intercity na trasie Przemysl-Gdynia.Docelowo jechalem na lotnisko tak jak kilka innych osob Gdy pociag dojechal do stacji okazalo sie ze wagony 16-15 maja zablokowane drzwi i osoby nie mogly wysiasc w tym ja. Zanim dotarlismy do konduktora pociag ruszyl. Konduktor udal zdziwionego sytuacja,i w wagonie 16 odblokowal drzwi,ktore podobno byly zablokowane bo pociag ruszyl,a na nasze reklamacje wzruszyl ramionami.Nastepna stacja byl Ciechanow,skad jedyna opcja powrotu i dojazdu na styk na lotnisko byla taksowka(kierowca zlamal przy tym mase przepisow i ryzykowal zyciem naszym i swoim na drodze zeby dowiezc nas na czas).Czlowiek mieszka za granica i przyzwyczajony do innych standardow.Nie polecam.Tak przy okazji taksowka kosztowala dodatko 390zl do podrozy i mase nerwow,ale udalo sie odleciec.

Kupiłam bilet z Wrocławia do Katowic. Otrzymalam miejsce 48. Gdy wsiadałam do wagonu okazało się że moje miejsce nie istnieje (zreszta jak kilkunastu innych osób). Przez połowe drogi musialam stac na korytarzu albo przesiadac się z miejsca na miejsce po różnych wagonach z dwoma walizkami i torba. Na pytanie do Pana konduktora „Co mam z tym zrobić?” , usłyszałam „no nie wiem. Musi poszukać Pani wolnego miejsca”.
Za co ja płace!!!!!????

Jechałam ICC z Waszawy do Legnicy (godz. 23.05-5.20), 1 klasą. Wagon bezprzedziałowy był pusty, tylko ja i 2 panów konduktorów. Próbowałam zasnąć, w końcu była noc, ale panowie konduktorzy zachowywali się swobodnie i głośno. Jeden nawet poluzował buty i położył się na 2 siedzeniach. Pokrzykiwali do siebie, śmiali się i głośno komentowali jakieś znane im sytuacje. Uważam, ich zachowanie za nieprofesjonalne i naganne.

Pomoc osobie niepełnosprawnej przy wsiadaniu do wagonu to usługa reklamowana lecz niewykonywana. Czwartek 31.01.2019 pociąg relacji Poznań – Koszalin.

Powinno być 16 zł, nie 60 zł jeśli chodzi o równowartość 4 euro.

Corka wykupila bilet na wakacje o 1 w nocy pociąg ruszyl z kepna do zakopanego okolo 350 km całą drogę stala co w takim przypadku mozna zrobic bo według mnie to jest kpina ze pkp za taką usługę kasuje pieniadze i pytanie do inspekcji transportu gdzie sa zachowane normy bezpieczenstwa ze puszcza sie przeladowane wagony czy poprostu dziala tu zasada panstwa w panstwie

    W momencie kiedy kupowała bilet to zgadzala sie ze nie bedzie miala miejsca siedzącego (w okienku w każdym PKP o tym informują ze jest to miejsce bez gwarancji miejsca siedzącego) a online tez komunikat jakies sie pojawia ze nie PKP nie może sprzedać takiego biletu którego oczekuje kupujący.
    Sugeruje ze następnym razem córka zamiast stać to uda się do przedziału konduktora i tam wyśmienicie się może bawić w doborowym towarzystwie Panów z wąsem, byc moze bedzie musiala sie wypiac od czasu do czasu. Jeśli z tym sobie nie daje rady to następnym razem niech nie będzie pociągowa ŁAJZA a ty fajansie inspekcje transportu możesz cmoknąć w DYDA.
    … puszcza się przeładowane ……. – następnym razem od razu mow ze córka się puszcza i jest przeładowana. Przeładowana białym sosem ?

      I tutaj się zgodzę, bo jak byłem na wakcjach w Kołobrzegu to spotkała nas przykrość. Z racji tego że z żona mamy luźny zwiazek, to często małzonka kusi facetów. Wracając pociagiem TLK natknęlismy się na miłego młodego konduktora. Żona chciała załatwić nam 1 klasę i jak doszło co do czego. To młody się zawinął, a żona musiala dać się wymac staremu oblechowi w przedziale. Gdyby nie to że w Tczewie ktoś mu zaczął nawijać na radio to by chcial żeby mu zrobiła dobrze ręką lub obciągneła, a skończylo się na dotykaniu piersi i wkładaniu ręki w majtki. Na szczęscie musiał iść. Od tej pory płacimy normalnie.