Gigantyczne straty firm po wznowieniu podatku handlowego

Gigantyczne straty firm po wznowieniu podatku handlowego

author
Halszka Gronek
19 maja 2019

Od chwili, gdy unijny Trybunał Sprawiedliwości orzekł o legalności polskiego podatku handlowego, minęły zaledwie trzy dni. W tym czasie jednak największe firmy sektora sprzedaży detalicznej zdążyły odnotować ogromne straty finansowe. Wśród nich Biedronka, CCC i Dino. 

W czwartek 16 maja 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej pozytywnie zaopiniował fakt uchwalenia przez polski rząd podatku handlowego. Wcześniej Komisja Europejska miała wobec nowego otaksowania wątpliwości, przez co zablokowała wdrożenie podatku do końca 2019 roku. Nowe stanowisko Unii rzuciło cień na przyszłość dużych przedsiębiorstw z sektora sprzedaży detalicznej. 

Wszystko dlatego, że wprowadzony przez rząd Prawa i Sprawiedliwości podatek handlowy zakłada stosowanie dwóch stawek podatkowych dla przedsiębiorców z sektora handlu. Pierwsza i mniejsza stawka wynosi 0,8% i jest zarezerwowana dla firm o miesięcznych dochodach nie wyższych niż 170 milionów złotych. Natomiast druga stawka w wysokości 1,4 % dotyczy większych firm, których miesięczne dochody przekraczają 170 milionów złotych.

Zdaniem licznych ekspertów, w tym także Komisji Europejskiej, zastosowanie preferencyjnych stawek dla sprzedawców z sektora MŚP przy jednoczesnym obarczeniu dużych firm wysokim opodatkowaniem jest jawną dyskryminacją i „niedozwoloną pomocą państwa”. Tego typu otaksowanie może skutkować wyjściem z polskiego rynku zagranicznych sprzedawców, których hipermarkety rozsiane są po całej Polsce. Niestety, pierwsze przejawy tego wyjścia dało się ostatnimi dniami zauważyć na giełdzie. 

Biedronka, CCC i Dino odnotowują gigantyczne straty

Choć od wydania przychylnego wyroku przez europejski Trybunał Sprawiedliwości minęło zaledwie kilka dni, akcje właściciela Biedronki, holenderskiego Jeronimo Martins, którego sklepy cieszą się w Polsce ogromną popularnością, spadły o 7% i zeszły do poziomu 12 euro za jedną akcje. W przeliczeniu dla wartości całej spółki spadek ten jest stratą rzędu 430 milionów euro. Nie jest to jednak jedyny przypadek odnotowania rażącej straty przez sprzedawców.

Informacje o możliwości wznowienia podatku handlowego wywołały popłoch wśród inwestorów, na skutek czego ucierpiała polska sieć sklepów Dino. W ciągu zaledwie jednego dnia notowania spółki spadły o około 13%. Podobnie w przypadku popularnej sieci sklepów obuwniczych CCC. Polska spółka na przełomie ostatnich dwóch dni odnotowała spadek giełdowy w wysokości 9%. Oba te przypadki dotyczą krajowych przedsiębiorstw, choć jak zapowiadał PiS, podatek handlowy miał uderzyć w zagranicznych sprzedawców. 

Warto wyraźnie zaznaczyć: te ogromne straty finansowe przedsiębiorstw, które prowadzą handel detaliczny na polskim rynku, są wynikiem zaledwie potencjalnej możliwości wznowienia podatku handlowego. Strach pomyśleć, jak ogromne deficyty odnotują przedsiębiorcy, gdy polski rząd już oficjalnie poinformuje o wprowadzeniu taksy. Na to jednak trzeba będzie poczekać do chwili uprawomocnienia wyroku Trybunału Sprawiedliwości. Jeśli KE nie złoży odwołania, podatek zostanie uchwalony. 

Czy to koniec hipermarketów w sieci?

Wprowadzenie podatku handlowego miło jeden zasadniczy cel: udzielenie dodatkowego wsparcia na rzecz niezależnych przedsiębiorców z sektora MŚP. To z kolei pomogłoby wyrównać różnice pomiędzy małymi i lokalnymi sprzedawcami, a wielkimi sieciami sprzedaży detalicznej. Jednocześnie jednak największe spółki zmuszone zostałyby do poniesienia ogromnych kosztów, które z pewnością zostałyby rekompensowane poprzez podwyżkę cen w sklepach. Robert Krzak z EY Business Advisory tłumaczył:

"

Są tylko dwie możliwości reakcji na większe obciążenia: albo przełożyć je na koszty, albo ceny. Innej możliwości nie ma. Ten ruch będzie widoczny w obu kierunkach. Tam gdzie będzie możliwość podniesienia cen, zostaną one podniesione, jakkolwiek wszyscy będą utrzymywać, że nie będzie zmian cen.

Podsumowując, wyniku wprowadzenia podatku handlowego mali i regionalni dostawcy zyskają lepsze szanse rozwoju rynkowego, jednak przeciętny Kowalski zmuszony zostanie do opłacania wyższych cen detalicznych. A przecież i tak w 2019 roku wiele produktów zdrożało, o czym pisaliśmy w artykule pt. Co zdrożeje w 2019 roku?.

Co więcej, niejednorodny podatek handlowy uderzy w największych graczy rynkowych, którzy w znacznej mierze, choć nie w stu procentach, są przedsiębiorstwami zagranicznymi. Przykładowo dyrektor finansowy grupy Eurocash, Jacek Owczarek, zapowiedział w swym oficjalnym komentarzu, iż spółka spodziewa się 30 milionów złotych straty po wprowadzeniu taksy handlowej.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Podobne artykuły

E-dowód w oddziałach Banku Pekao
Bez kategorii
author
Halszka Gronek
27 maja 2020

E-dowód w oddziałach Banku Pekao

PKO BP jednym z najlepszych pracodawców
Wpisy
author
Halszka Gronek
03 maja 2018

PKO BP jednym z najlepszych pracodawców

Na święta wydaliśmy 80% pensji
Blog
author
Halszka Gronek
27 grudnia 2018

Na święta wydaliśmy 80% pensji

Zmiany w zarządzie Idea Banku
Wpisy
author
Halszka Gronek
27 czerwca 2018

Zmiany w zarządzie Idea Banku

PKO BP w Pyskowicach
Oddziały
author
Halszka Gronek
19 sierpnia 2019

PKO BP w Pyskowicach

Polacy nie wierzą w spadek cen mieszkań
Bez kategorii
author
Halszka Gronek
14 listopada 2019

Polacy nie wierzą w spadek cen mieszkań