Eksperci twierdzą, że rozwiązania w sprawie pensji nauczycieli zaproponowane przez resort w rozporządzeniu obowiązującym na czas trwania epidemii koronawirusa na świecie są niespójne i nielogiczne. Ich zdaniem pedagog, który będzie chciał otrzymać pełne wynagrodzenie, będzie musiał wysyłać e-maile do nauczycieli i uczniów jako dowód aktywności zawodowej. Absurd w polskim systemie edukacji ruszył dzisiaj, 25 marca.

Autor: Halszka Gronek
Dodano: 25.03.2020
Udostępnij:

System oświaty w dobie koronawirusa 

Wirus COVID-19, znany także jako koronawirus, poważnie namieszał w życiu milionów Polek i Polaków. Część obywateli straciła źródło dochodu, część została przymusowo zamknięta w izolacji, a jeszcze inni zaprzestali pobierania nauki w związku z zamknięciem szkół i uczelni. Stan młodzieżowej laby nie potrwał jednak długo, bowiem rząd opracował nowe, kryzysowe rozwiązanie dla systemu edukacji. 

Z dniem dzisiejszym, to jest 25 marca 2020 roku, w życie weszło rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej ustalające zdalny (elektroniczny) system nauczania w Polsce na czas panowania w Polsce stanu epidemii. W dokumencie tym czytamy, co następuje:

§

PODSTAWA PRAWNA

Paragraf 1. rozporządzenia

W okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 dyrektor jednostki systemu oświaty odpowiada za organizację realizacji zadań tej jednostki z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość lub innego sposobu realizacji tych zadań, zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 30b ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe […].


Źródło: Dz.U.2020.0.493 tj. – Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie szczególnych rozwiązań w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19

Zdalna praca nauczycieli 

Z powodu przeniesienia szkół do domów (co w większość przypadków oznacza do strefy online) nauczyciele zaczynają się obawiać o swoją pensję. W rzeczy samej, praca zdalna niesie ze sobą wiele pytań i nierozstrzygniętych kwestii, chociażby o sposób prawidłowego ewidencjonowania czasu pracy. 

Duże problemy rodzi także brak przepisów dokładnie regulujących zasady świadczenia pracy zdalnej. W obecnym kształcie podstawy prawnej pojawiają się liczne wątpliwości przykładowo w kwestii ochrony danych i powierzenia sprzętu służbowego (i odpowiedzialności za niego), a także wypadków w „miejscu pracy”.

"

Obecne regulacje dotyczące telepracy nie zapewniają dostatecznej swobody stronom w ustalaniu indywidualnych spraw, lecz narzucają pewne rozwiązania, które są trudno wykonalne. Przykładem jest zapewnienie przez pracodawcę bezpiecznych i higienicznych warunków pracy w miejscu pracy, które jest ruchome

– wyjaśniała Grażyna Spytek-Bandurska, ekspertka Federacji Przedsiębiorców Polskich cytowana w komunikacie prasowym instytucji. 

Co z pensją w czasie pracy zdalnej?

Zasadniczo praca zdalna nie powinna się wiązać z obniżeniem wynagrodzenia, o ile pracownik (w tym wypadku nauczyciel) nie obniżył etatu, to znaczy nie pracuje na mniejszą liczbę godzin niż w czasie wykonywania obowiązków służbowych online. Informację taką potwierdza państwo, gdzie na rządowej stronie, tuż pod pytaniem o możliwość ewentualnego obniżenia wynagrodzenia, urzędnicy odpowiedzieli następująco:

"

Twoje wynagrodzenie nie ulegnie zmianie. Praca zdalna to po prostu zmiana miejsca wykonywania pracy, ale wciąż pracujemy, dlatego należy się dotychczasowe wynagrodzenie.

Warto jednak przypomnieć bardzo ważną kwestię: wynagrodzenie nie powinno ulec zmianie, o ile nie zmienił się czas pracy (liczba godzin). Taka regulacja wymusza na pracownikach (nauczycielach) prowadzenie ewidencji czasu pracy w celu potwierdzenia rzeczywistej liczby godzin przeznaczonej na dopełnianie swych obowiązków służbowych w systemie zdalnym. Na pytanie, jak dokumentować pracę zdalną, rząd odpowiada:

"

Jest to kwestia uzgodnień pomiędzy pracodawcą a pracownikiem.

Ewidencja godzin pracy nauczycieli

Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, polscy urzędnicy pracują nad wrażeniem specjalnych tabelek, w których pedagodzy będą wpisywać, czy w danym dniu pracowali, czy tylko pozostawali w gotowości. 

Nauczyciele w gotowości

Trzymając się ściśle polskiego prawa, trzeba w tym miejscy doprecyzować, iż za czas pozostawania w gotowości nauczycielom także przysługuje wynagrodzenie. Kwestii tej nie reguluje co prawda Karta nauczyciela, lecz odpowiedź znaleźć możemy w Kodeksie pracy (do którego Karta odsyła w przypadku kwestii nierozstrzygniętych przepisami przeznaczonymi  stricte dla nauczycieli). 

Kodeks pracy stanowi, iż czas pozostawania w dyspozycji należy włączać do czasu pracy, za który – bądź co bądź – przysługuje wynagrodzenie. Odpowiedni zapis ustawy brzmi następująco:

§

PODSTAWA PRAWNA

Art. 128. Ustawowe pojęcie czasu pracy

§ 1. Czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy.


Źródło: Dz.U.2019.0.1040 t.j. – Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy

Niepełne wynagrodzenie za pozostawanie w gotowości?

Okazuje się, że według stanowiska Ministerstwa Edukacji Narodowej potwierdzonego w treści najnowszego rozporządzenia resortowego do czasu trwania nauki zdalnej każdy nauczyciel, który nie wykonywał konkretnych czynności służbowych, a tylko pozostawał w gotowości, będzie mógł liczyć jedynie na wynagrodzenie zasadnicze. Gwoli wyjaśnienia, wynagrodzenie zasadnicze to podstawowa kwota, którą otrzymuje pracownik za pracę.

W innej sytuacji znajdzie się nauczyciel, który dokonuje czynności potwierdzających aktywne wykonywanie obowiązków służbowych.  Mówiąc w skrócie: jeśli wysyła e-maile do uczniów i rodziców, będzie mógł liczyć na pozostałe dodatki do wynagrodzenia (na przykład dodatek stażowy, motywacyjny czy funkcyjny za wychowawstwo). Nauczyciel aktywny zachowa więc wszystkie świadczenia na dotychczasowych zasadach, ez dodatku za trudne warunki i godziny ponadwymiarowe – choć i w tym przypadku są pewne wyjątki.

Dodatek za realizację podstawy programowej

Jak określił resort w nowych, szczególnych regulacjach dotyczących zdalnego nauczania, od 25 marca ci nauczyciele, którzy podejmą się kontynuacji obowiązującej podstawy programowej, będą otrzymywać dodatkowe świadczenia z tytułu godzin ponadwymiarowych. W praktyce przypadek ten obejmie przede wszystkim nauczycieli matematyki i języka polskiego. Niestety w dalszym ciągu nie otrzymają oni świadczenia za trudne warunki pracy. Praca w domu nie jest pracą trudną – zdaje się twierdzić rząd na przekór temu, co zgłaszają nauczyciele z całej Polski.

Bałagan w przepisach

Niestety na obecną chwilę regulacje wydane w resortowym rozporządzeniu dotyczącym funkcjonowania systemu oświaty w czasie epidemii koronawirusa wydają się być nie tylko sprzeczne wewnętrznie, lecz także nieodpowiadające dokumentom wyższym rangą, w tym Kodeksowi pracy czy Karcie Nauczyciela. 

By móc liczyć na pełne wynagrodzenie, nauczyciele zmuszeni będą do wysyłania e-maili rodzicom i uczniom. Brzmi absurdalnie? Niestety tak to wygląda w praktyce!

"

Wykładnie MEN pokazują, do jakich absurdów prawnych dochodzimy. Jak to wszystko się skończy, nauczyciele będą szturmować sądy pracy, a mają na to aż trzy lata

– tłumaczył w jednym z ostatnich wywiadów prasowych Sławomir Wittkowicz, przewodniczący branży nauki, oświaty i kultury w Forum Związków Zawodowych.


Źródła:
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20200000493/O/D20200493.pdf
https://www.gov.pl/web/koronawirus/informacje-dla-rodzicow
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19740240141/U/D19740141Lj.pdf

Komentarze