Produkcja przemysłowa w Niemczech spada. Od drugiej połowy ubiegłego roku gospodarka niemiecka notuje negatywny trend. Ekonomiści ogłaszają recesję.

Autor: Natalia Narloch
Dodano: 08.01.2019
Udostępnij:

Załamanie niemieckiej gospodarki w drugiej połowie 2018 roku

Negatywy trend w niemieckim przemyśle jest widoczny w szczególności w przemyśle. Produkcja w listopadzie spadła o 1,9% w porównaniu do października 2017. Co gorsza, analizując listopad 2017 jest to spadek aż o 4,6%.

Specjaliści mBanku przedstawili najnowsze statystyki, opierając swoje wyniki na własnych modelach. W efekcie ogłosili, że gospodarka niemiecka znajdowała się w technicznej recesji, co wiąże się z dwoma kolejnymi kwartałami ze spadkiem PKB.

Natomiast, według najnowszych danych niemieckiego urzędu statystycznego, w III kwartale ubiegłego roku gospodarka zmniejszyła się o 0,2% rok do roku.

W niemieckim przemyśle tak źle nie było od czasu eurokryzysu” – komentuje dane Przemysław Kwiecień, ekonomista Domu Maklerskiego XTB. Dodaje, że jest to czas, w którym euro nie jest specjalnie mocne więc nie sposób usprawiedliwić te spadki brakiem konkurencyjności cenowej.

Warto zwrócić uwagę, że sytuacja wygląda nieciekawie w momencie, gdy cła w globalnym handlu dopiero zaczynają dawać się we znaki. Nie oznacza to niczego dobrego dla polskiej gospodarki i faktycznie mocne spadki indeksów PMI należy traktować poważnie” – wskazuje Kwiecień.

Konsekwencje dla Polski

Niemcy to największy partner handlowy Polski. Bez wątpienia, w dużej mierze od ich kondycji zależy powodzenie naszej gospodarki. Według opracowanych przez mBank wykresów, sytuacja naszych sąsiadów oddziałuje na nas bezpośrednio.

Polska z opóźnieniem reagowała na pogorszenie koniunktury i spowolnienie zaczynało się odpowiednio później niż w Niemczech. Niemniej jednak „cykl dopalany inwestycjami publicznymi i konsumpcją, kręcił się dłużej” podają na Twitterze ekonomiści mBanku.

Już GUS zanotował hamowanie w ostatnim raporcie, pokazując że wzrost produkcji jest znacznie mniejszy niż dotychczas (wzrost produkcji spadł z 7,4% do 4,7%). Natomiast indeks PMI liczony przez ekonomistów, po raz pierwszy od 4 lat spadł poniżej 50 punktów, co zapowiada gorszy czas dla polskiego przemysłu – kluczowego sektora gospodarki.

Z kolei specjaliści Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska opierając się na swoich badaniach, prognozują, że jeszcze w pierwszej połowie 2019 roku dynamika PKB Polski będzie utrzymywała się powyżej 4%. Spowolnienie ma nastąpić dopiero w drugiej części roku. Do tej pory utrzymywała się w okolicach 5%.

Fatalne wyniki naszych sąsiadów to zdecydowanie zły znak dla Polski, jako że nasz eksport nastawiony jest głównie na rynek niemiecki (28% polskiego eksportu trafia do Niemiec).

„Pomijając kwestie związane z przemysłem motoryzacyjnym, dane z Niemiec pokazują, że wojna handlowa na linii USA-Chiny negatywnie przekłada się na nastroje przedsiębiorstw i redukuje ich zapotrzebowanie na dobra inwestycyjne zarówno globalnie, jak i w Europie” – dodaje Marcin Lipka z platformy Cinkciarz.pl.

Jak bardzo recesja ta wpłynie na całą strefę euro i perspektywy rozwoju sąsiednich krajów nie wiadomo. Istnieje jednak ryzyko, że po dobrym 2018 roku, koniunktura polskiej gospodarki ulegnie odczuwalnemu osłabieniu.

Komentarze